kazimierz dolny
imieniny: Wandy i Zenona
Piątek 23 czerwca 2017
Brulion on-line NR3
Malarska treść egzystencji
Góra wapienna (czyli Albrychtówka, vel Albrechtówka)
Fotografie Stanisława Terleckiego
"Wybudował dom wysoko"
Uczniowie cieśli nad grodarzem - czyli o architekturze w Kazimierzu
Malowane Canonem
Aleksander Błoński - Mój alfabet Kazimierza
Znalazłem się w miejscu niezwykłym
Jest takie miejsce w Kazimierzu
Dni wody i słońca
Na dawnej fotografii
Co Kopernik, rybak i wzorowy żołnierz mają wspólnego...z Kazimierzem Dolnym
Nieco informacji o żydach, bożnicach i cmentarzach żydowskich Kazimierza Dolnego (cz.2)
"Robiłem dobre zdjęcia" - Jerzy Szwartz (1911-2001)
Moja babcia Izabella Lenkiewiczowa
Dlaczego Kazimierz...?
Zapuszczanie korzeni


Kazimierz Dolny -> Brulion kazimierski on-line -> Brulion on-line NR3 -> Moja babcia Izabella Lenkiewiczowa

  Moja babcia Izabella Lenkiewiczowa
IZABELLA MACIEJEWSKA

Urodziła się jako jedenaste dziecko Bronisława i Julii z Daszkiewiczów Grasińskich, 14 kwietnia 1906 r. w Kazimierzu nad Wisłą. Izabella Agnieszka Grasińska, drugie imię miała po babusi (tak ją nazywała) — Agnieszce Liszewskiej.

W roku, w którym przyszła na świat, jej rodzice wybudowali kapliczkę z Madonną Łaskawą przy ul. Puławskiej, gdzie mieli spichlerz i działkę ze śliwkowym sadem. Ulicy dr. Tyszkiewicza jeszcze w ogóle nie było, a nasza ziemia sięgała brzegu Wisły. Dom moi pradziadkowie dobudowali do jednej ze ścian spichlerza. Wewnątrz na patio znajdowała się letnia kuchnia, natomiast przed domem, na terenie sadu stała duża weranda, na której latem jadano posiłki. Już jako mała dziewczynka babcia lubiła muzykę, poezję i taniec. Grała na gitarze i pianinie. Brała udział w szopkach i przedstawieniach organizowanych w Klasztorze oo. Franciszkanów. Kiedy pojawili się w Kazimierzu przedstawiciele Bractwa św. Łukasza była już zamężna z Józefem Lenkiewiczem. Jednak dusza artystyczna mojej babci nie pozwoliła pozostać obojętną na to, co dzieje się w miasteczku. Zaprzyjaźniła się z niektórymi przedstawicielami bohemy np. T. Pruszkowskim, A. Michalakiem, E. Johnem, J. Rusiecką, czy M. Kuncewiczową.

W okresie wojny babcia okazała się osobą silną i bardzo zaradną. Przydała się jej dobra znajomość języka niemieckiego, jak i rosyjskiego. Pielęgnowała i utrzymywała chorego męża i dwoje dzieci — moją mamę Elżbietę i syna Jeremiego. Nie odmawiała też pomocy innym mieszkańcom Kazimierza np. odbierała porody w dość specyficznych warunkach, bo w wąwozach, gdzie ludność ukrywała się w czasie trwania frontu na Wiśle.

Po wojnie okazało się, że dom został zasiedlony ludźmi z kwaterunku. Babcia wraz z rodziną musiała skorzystać z gościnności siostry Anny Milewskiej, która mieszkała w Warszawie. Tam też moja mama wyszła za mąż za Zdzisława Maciejewskiego (późniejszego prezesa TPK), a ja przyszłam na świat w lipcu 56 r. W czerwcu tegoż roku zmarł mąż babci.W 57 roku całą rodziną przenieśliśmy się do Bielska Podlaskiego, gdzie tata dostał pracę. Ponieważ sytuacja finansowa mojej rodziny w tym czasie była dość ciężka, babcia podejmowała się różnych prac np. robiła kapelusze, szyła krawaty, był sprzedawczynią w sklepie z materiałami. Po sześciu latach przenieśliśmy się do Białegostoku. Na początku lat siedemdziesiątych zaczęła się historia powrotu na stałe do Kazimierza. Babcia odbudowała pierwsze piętro domu, gdzie powstały małe pokoiki do wynajęcia. Odzyskała też tak zwane zimowe pokoje na parterze. Namówiła siostry, ich dzieci i wnuczki (bo akurat w dziewczynki to pokolenie obrodziło) do przyjeżdżania na wakacje. Tak nam się to spodobało, że niektóre zostałyśmy do dziś. Dołączył też do nas wnuk babci brata — Włodek Żebrowski, który prowadził galerię „Brama” i klub jeździecki.
1 2
Zobacz zdjęcia
Izabella z Grasińskich Lenkiewiczowa, lata 40


Przed domem, ok. 1940 r.

W  łodzi,  z  siostrzenicą  Kazimierą  Pakowską  z  Broniewiczów




Copyright ©2003-2009 by pozycjonowanie, strony www, stron www, serwisy, portale, sklepy internetowe
polecamy: nałęczów | weekend | słowacja |
sopot festiwal, sylwester, ferie zimowe