kazimierz dolny
imieniny: Damazego i Waldemara
Poniedziałek 11 grudnia 2017
Brulion on-line NR4
KRWAWA ŚRODA - 18 listopada 1942 - Krwawa Środa
KRWAWA ŚRODA - Relacje świadków
KRWAWA ŚRODA - Fragment książki "Wspomnienia i dokumenty" [ T.1 s.174-175]
KRWAWA ŚRODA - W XXX rocznice "Krwawa Środa"
KRWAWA ŚRODA - To już 60 lat! Krwawa Środa w Kazimierzu Dolnym n/Wisłą
KRWAWA ŚRODA - Ponure dni w historii Kazimierza
WOJNA - "Przysięgam być wiernym ojczyźnie mej, Rzeczpospolitej Polskiej"
WOJNA - Partyzancki samotny grób przy kościele p.w. św. Anny
WOJNA - Wspomnienia o akcji pod Zastowem
Początki chrześcijaństwa w Kazimierzu n/Wisłą
Okruchy Pamięci
Inny Kazimierz: kolorystów, awangardy, arsenałowców
ANDRZEJ KOŁODZIEJEK - Od Andrzeja Kołodziejka do piwka...
ANDRZEJ KOŁODZIEJEK - Spotkanie z malarzem
O śniegu, sankach i świetach
O dziesiątej w kawiarni na rogu rynku i lubelskiej
Notatki z natury
Był sobie hotel...
Willa pod różami
Wermanowie z Kazimierza
Wspomnienia Pani Heleny Werman
Jak daleko, jak blisko...
Teatr uliczny


Kazimierz Dolny -> Brulion kazimierski on-line -> Brulion on-line NR4 -> KRWAWA ŚRODA - Ponure dni w historii Kazimierza

  KRWAWA ŚRODA - Ponure dni w historii Kazimierza
Irena Kobierzycka-Wituńska

ARTYKUŁ AUTORSTWA IRENY KOBIERZYCKIEJ-WITUŃSKIEJ
„ZA WOLNOŚĆ I LUD” 30.XI.1970

Gdy akcja dywersyjna i sabotażowa w czasie okupacji zaczęła się na terenie Kazimierza n.Wisłą i okolicy narastać, gestapo z Puław przystąpiło do intensywnej kontrakcji i już w 1941 r. nastąpiły liczne aresztowania. Wiosną 1942 r. zginął w Warszawie komendant pow. Kadry Bezpieczeństwa „Jordan” i jego funkcje przejął Jan Płatek „Kmicic” z miejscem postoju w Zbędowicach.
   
Do ważniejszych wyczynów podziemia w okolicach Kazimierza w latach 1941-42 należy likwidacja szpiclów, udany zamach pod Ożogiem na pociąg wojskowy, rozmyślnie skierowany przez zwrotniczego na bocznicę,
na którą jednocześnie puszczono pociąg towarowy, akcje „Mleczarnie” w miejscowościach Pożóg, Karczmiska, Rogalów oraz zamach w Kazimierzu na komendanta policji, który mocno dawał się we znaki ludności. Do okupacyjnej historii Kazimierza przejdzie zakończona powodzeniem na początku listopada 1942 r. (po sześciokrotnych próbach) akcja na Komunalną Kasę Oszczędności w Puławach. Dzięki dwu wtajemniczonym pracownikom udało się bez walki zabrać około 400 tys. złotych.
   
Rozwścieczeni gestapowcy używali wszelkich środków, aby rozbić tutejsze podziemie. Jeden z łączników KB przetrzymywany w Kazimierzu w więzieniu gestapo, mieszczącym się w klasztorze Franciszkanów, nie wytrzymał badania i zaczął „sypać”. W czasie rewizji na strychu domu, w którym ów nieszczęśnik mieszkał, znaleziono zeszyt z ewidencją. To spowodowało dalsze aresztowania. Wtedy też gestapowcy przystąpili do zakrojonej na szeroką skalę likwidacji Ruchu Oporu.
   
Oto fragmenty z opracowania, sporządzonego przez p. Buciora  „Hebana”.

18 listopada 1942 r. w powiecie puławskim, na szlaku prowadzącym z Puław do Kazimierza, w miejscowościach: Włostowice, Parchatka, Bochotnica, Kazimierz Dolny, Cholewianka, Rogów, Jeziorszczyna i Rzeczyca już o godz. 1 w nocy zbrodniarze spod znaku swastyki, przywiezieni samochodami z Lublina i Puław w pełnym uzbrojeniu bojowym, obstawili posterunkami wszystkie drogi i ścieżki, ulice i zabudowania wymienionych miejscowości. Grupy SS-manów około godziny 2 rozpoczęły plądrowanie domostw, zabierając ofiary na plac wyznaczony do zbiórki. Stawiających opór rozstrzeliwano na miejscu”.
   
„Gestapowcy, urzędujący w klasztorze O.O. Reformatów, z listami w rękach sprawdzali kennkarty aresztowanych, odnotowując nazwiska na listach przeznaczonych do transportu na Zamek w Lublinie”.
   
Hitlerowska akcja terroru w Kazimierzu zakończyła sięo zmierzchu owej tragicznej środy. W czwartek Niemcy pozwolili pochować zabitych.
   
Tego samego krwawego dnia przeprowadzona została masakra w odległej o 4 km Bochotnicy. Relację otrzymałamod p. Bolesława Grzegorczyka, listonosza spotkanego w tej miejscowości przed pomnikiem, na którym pod datą 18 listo-pada figurują 22 nazwiska.
   
Obławę rozpoczęli SS-mani o 9 rano. Dzień był wietrzny i wilgotny. Mieszkańcy starali się ukryć w zakamarkachi wąwozach. Daremnie. Egzekucja zbiorowa odbyła się pod oborą w pobliżu miejsca, gdzie stoi dziś pomnik. Rozstrzeliwano czwórkami. Jedyna prośba, jaką oprawcy uwzględnili  to prośba poszczególnych ofiar, aby strzelano do nich z przodu, nie w tył głowy. Pozostałych przy życiu ładowano na samochody, aby wywieźć do więzienia na Zamku w Lublinie bądź do obozów koncentracyjnych.
   
Na pomniku widnieje również data 24.XI.1942. Pod nią wyszczególniono 7 osób rodziny Grzegorczyków, 4 osoby rodziny Tarachów i 1 nazwisko Sobolewski. Przy nazwiskach podano wiek.
   
Mój rozmówca, blisko spokrewniony z ofiarami, objaśnił, że Niemcy dotarli do zagrody Grzegorczyków i Zarachów w poszukiwaniu partyzantów. W stodole była pościel, gdyż gospodarze tam spali. To wzbudziło podejrzenie. Nie pomogły tłumaczenia. Wybito całą rodzinę wraz z dziećmi, trzy-miesięczne niemowlę zastrzelono obok ciała matki.
   
Kolonia Zbędowice uległa krwawej pacyfikacji w dniu 21.XI.1942 r. SS-mani, czy może własowcy, działali tu pod-stępem. Przebrani za partyzantów przyszli do kilku chat po żywność. Konsekwencja: wymordowanie mieszkańców i spalenie ich gospodarstw.
   
Mój przewodnik po historii, p. Bucior, przedstawił mi listę ofiar w Kazimierzu i okolicy z lat 1939-44. Z liczby 384 aresztowanych egzekucje wykonano na 177 osobach; w obozach zginęło 144; w akcji 18; po wojnie powróciły 44 osoby. Wśród ofiar przeważają rolnicy.
   
Tak staranne sporządzenie listy z przytoczeniem wszelkich danych, to owoc kilkuletniej żmudnej pracy. Wykonali ją: Wiktor Bucior  nauczyciel liceum w Nałęczowie, zam. w Kazimierzu, Wanda Marchocka  rencistka, Lucjan Dziwisiński  dyrektor liceum w Kazimierzu, Stanisław Miłosz  pracownik Rej. Dróg Wodnych w Kazimierzu.




Copyright ©2003-2009 by pozycjonowanie, strony www, stron www, serwisy, portale, sklepy internetowe
polecamy: nałęczów | weekend | słowacja |
sopot festiwal, sylwester, ferie zimowe