kazimierz dolny
imieniny: Heleny i Bronisławy
Piątek 18 sierpnia 2017
Brulion on-line NR4
KRWAWA ŚRODA - 18 listopada 1942 - Krwawa Środa
KRWAWA ŚRODA - Relacje świadków
KRWAWA ŚRODA - Fragment książki "Wspomnienia i dokumenty" [ T.1 s.174-175]
KRWAWA ŚRODA - W XXX rocznice "Krwawa Środa"
KRWAWA ŚRODA - To już 60 lat! Krwawa Środa w Kazimierzu Dolnym n/Wisłą
KRWAWA ŚRODA - Ponure dni w historii Kazimierza
WOJNA - "Przysięgam być wiernym ojczyźnie mej, Rzeczpospolitej Polskiej"
WOJNA - Partyzancki samotny grób przy kościele p.w. św. Anny
WOJNA - Wspomnienia o akcji pod Zastowem
Początki chrześcijaństwa w Kazimierzu n/Wisłą
Okruchy Pamięci
Inny Kazimierz: kolorystów, awangardy, arsenałowców
ANDRZEJ KOŁODZIEJEK - Od Andrzeja Kołodziejka do piwka...
ANDRZEJ KOŁODZIEJEK - Spotkanie z malarzem
O śniegu, sankach i świetach
O dziesiątej w kawiarni na rogu rynku i lubelskiej
Notatki z natury
Był sobie hotel...
Willa pod różami
Wermanowie z Kazimierza
Wspomnienia Pani Heleny Werman
Jak daleko, jak blisko...
Teatr uliczny


Kazimierz Dolny -> Brulion kazimierski on-line -> Brulion on-line NR4 -> WOJNA - Partyzancki samotny grób przy kościele p.w. św. Anny

  WOJNA - Partyzancki samotny grób przy kościele p.w. św. Anny
Tomasz Nadolski
Prezes Klubu Przewodników Terenowych PTTK w Kazimierzu Dolnym

Obok kościoła p.w. Św. Anny, przy ul. Lubelskiej w Kazimierzu, znajduje się samotny, zagadkowy nagrobek,
na którym wyryto napis: „ś.+p. Marian „Żbik” – Wójcikiewicz, żołnierz Armii Podziemnej, poległ 25 lipca 1944 roku, pod Zastowem”.

Wielu turystów zwiedzających nasze miasteczko, ale również większość naszych współczesnych Kazimierzan, nie wie, dlaczego ten grób znajduje się właśnie tu, a nie na parafialnym cmentarzu.

Tę zagadkę wyjaśnia poniższa relacja Tadeusza Rucińskiego, rodowitego Kazimierzanina, obecnie emerytowanego pracownika naukowego Akademii Rolniczej w Lublinie.

Na zakończenie tej relacji z akcji pod Zastowem, uzupełniające informacje o osobach w niej wymienionych
i o ich dalszych losach:

Dowódca Placówki AK – kpt. Zygmunt Romanowski ps. „Wola”, do 1939 r. oficer zawodowy 23 Pułku Ułanów Grodzieńskich w Postawach (obecnie Litwa) znalazł się po kampanii wrześniowej 1939 r. w Kazimierzu, gdzie schroniła się jego żona Katarzyna z małym synkiem Tadeuszem. Wstąpił, tak jak większość przedwojennej kadry wojskowej, w szeregi podziemnej Armii Krajowej. W niecały miesiąc po opisywanej powyżej akcji kazimierskiej placówki AK, po wkroczeniu do miasta Armii Radzieckiej, został aresztowany przez sowieckie NKWD i zesłany do łagru w Riazaniu. Powrócił do Polski dopiero po 3 latach bezprawnego uwięzienia przez władze obcego Państwa! Warto dodać (gwoli uzupełnienia szkolnej wiedzy o czasach Polski Ludowej), że kpt. Zygmunt Romanowski jeszcze do czasów I-szej Solidarności był inwigilowany i wzywany przez UB (a potem SB). Około 1990 roku jako oficer w stanie spoczynku został awansowany do stopnia majora. Zmarł w 1994 r., spoczywa w górnej części kazimierskiego cmentarza.

Marian Wójcikiewicz, ps. „Żbik”, był synem urzędnika notariatu. Notariat prowadzony przez notariusza p. Jerzmanowskiego mieścił się na I piętrze kamienicy Kifnera. Marian Wójcikiewicz wraz z rodzicami i czworgiem rodzeństwa zamieszkiwał w domku przy ul. Nadrzecznej, (który obecnie zamieszkują państwo Sikorowie). Rodzina państwa Wójcikiewiczów po wojnie wyprowadziła się z Kazimierza. Halinę Wójcikiewicz (siostrę Mariana) spotkał P. Tadeusz Ruciński w Lublinie, w lutym 1945 r. w mundurze kaprala W.P.

Żołnierze i sanitariuszki AK z placówki w Kazimierzu, biorący udział w wyżej opisanej akcji, nie wymienieni z imienia i nazwiska w relacji P. Tadeusza Rucińskiego, a zapamiętani przez Panią Irenę Łubek – łączniczkę AK – mieszkankę ul. Puławskiej w Kazimierzu:
?… Andraszek przesiedleniec z poznańskiego;
Józef Kwiatek, ps. „Rafał”, późniejszy ceniony nauczyciel fizyki i matematyki kazimierskiego Liceum, zmarły w 1995 r., pochowany na tut. cmentarzu;
Zenon Piskorek – później główny księgowy Spółdzielni Budowlanej w Kazimierzu, zmarły w 1965 r., pochowany na tut. cmentarzu;
Zdzisław Seroka – mieszkający w Kazimierzu przy ul. Czerniawy;
Celina Pietrasówna – sanitariuszka, mieszkająca w Warszawie;
Nina Plisiecka – sanitariuszka;
Regina Wermanówna (obecnie Fernezy) – sanitariuszka, mieszkająca przy ul. Klasztornej w Kazimierzu.

Wielu uczestników w/w akcji pod Zastowem, tak jak wielu żołnierzy AK, podzieliło po wojnie dramatyczny los swoich dowódców – tzn. aresztowani przez „wyzwolicieli” (NKWD) w sierpniu 1944 r. i wywiezieni do sowieckich łagrów jako „liesoruby” 0 czyli robotnicy do wyrąbywania rosyjskiej tajgi. Jeśli przeżyli 0 to wracali po 1947 r.

Dla uświadomienia młodym czytelnikom perfidii nowego (po 1944 r.) okupanta naszej Ojczyzny, warto odnotować fakt, że w tych samych obozach na terenie Rosji, obok żołnierzy i oficerów Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich, przetrzymywano żołnierzy niemieckich [czyli tych, którzy na Polskę napadli i byli sprawcami okrutnej, trwającej 6 lat II wojny światowej].

Na zakończenie należy wyjaśnić, skąd funkcjonariusze radzieckiego NKWD znali personalia i adresy oficerów
oraz żołnierzy zakonspirowanej AK i BCh? Otóż działalność polegającą na szpiclowaniu i sporządzaniu list proskrypcyjnych prowadzili członkowie agenturalnej Polskiej Partii Robotniczej (PPR), założonej w Moskwie i podległej jej tzw. lewicowej partyzantki Armii Ludowej.

Zobacz zdjęcia



Copyright ©2003-2009 by pozycjonowanie, strony www, stron www, serwisy, portale, sklepy internetowe
polecamy: nałęczów | weekend | słowacja |
sopot festiwal, sylwester, ferie zimowe