kazimierz dolny
imieniny: Joanny i Zuzanny
Środa 24 maja 2017
Brulion on-line NR5
Listy do "brulionu" - Drużyna WOPR w Kazimierzu Dolnym
Listy do "brulionu" - Batalion "Parasol"
Listy do "brulionu" - Wspomnienia czy oszczerstwa?
Widokówki - Kazimierz na dawnych widokówkach
Widokówki - O pocztówkach i kazimierskiej architekturze
Wspomnienia - Niezapomniane lata trzydzieste
Wspomnienia - Aptekarze
Rocznica - 20. rocznica śmierci Jerzego Kuncewicza
Sylwetki - Mój stryj Bolesław
Sylwetki - Bolesław Kurzawiński 1898 - 1987
Wspomnienia - Tamte czasy
Szkoła - Opowieść o prawdziwym człowieku
Dom w Kazimierzu - Dom Michalskiego
Kazimierzacy - Dzieje życia Florentyny Walencik
Kazimierzacy - Moja historia zaczęła się w Kazimierzu...
Wisła - Krajobraz akustyczny doliny Wisły czyli pies jako element pejzażu
Wspomnienia - Pensjonat Władysława Dobrowolskiego
Sylwetki - Edward Kalinowski
Wspomnienia - Niedokończony pamiętnik
Listy spod studni - Hałaśliwi, męczący, źli


Kazimierz Dolny -> Brulion kazimierski on-line -> Brulion on-line NR5 -> Listy do "brulionu" - Wspomnienia czy oszczerstwa?

  Listy do "brulionu" - Wspomnienia czy oszczerstwa?

LISTY DO „BRULIONU”

Agnieszka Ewa Dąbrowska, Maria Nowicka – Marusczyk

WSPOMNIENIA CZY OSZCZERSTWA?
(O KSIĄŻCE JANINY SZCZEPKOWSKIEJ – SZYDŁOWSKIEJ)

W lecie 2003 r. ukazały się wspomnienia spisane przez Janinę Szczepkowską-Szydłowską. Przekazały je do druku jej wnuczki, Małgorzata Dunia i Joanna Janneau, a wydał właściciel wydawnictwa CLIO, Sergiusz Matjunin. Wspomnienia te noszą dość pompatyczny tytuł „Siła-Nowiccy z Wyląg”.

Janina Szczepkowska przez kilkanaście lat była nauczycielką języka polskiego w gimnazjum kazimierskim. Od czasów wojny mieszkała „we dworze” w Wylągach, władając dużym jak na powojenne stosunki majątkiem. Wkrótce po przekazaniu gospodarstwa synowi Januszowi wyszła za mąż za prokuratora zatrudnionego w Prokuraturze Generalnej i na stałe przeniosła się do Warszawy, gdzie na pewien czas podjęła pracę w szkolnictwie.
W małym miasteczku, jakim był Kazimierz Dolny przed laty z nauczycielami liczyli się wszyscy, przede wszystkim uczniowie i ich rodzice. Wspomnienia zatem spisane przez polonistkę, a więc jedną z najważniejszych w szkole osób, noszącą powszechnie znane nazwisko – wiele obiecują czytelnikowi.

Dla absolwentów kazimierskiego gimnazjum zdają się być jakąś obietnicą: może to także wspomnienia o naszej szkole, o nas samych, o tamtym Kazimierzu sprzed lat, którego obraz nosimy w naszej pamięci?

Kazimierskie gimnazjum było dobrą, nawet bardzo dobrą szkołą. Większość absolwentów ukończyła pomyślnie studia. Wielu osiągnęło w swoich zawodach wybitną pozycję. Część na stałe związała się z Kazimierzem, ale i ci, którzy rozproszyli się po całej Polsce podtrzymują stare kontakty, przyjeżdżając na urlopy i wakacje do swoich rodzinnych domów.

A i sam Kazimierz jest miastem niezwykłym. Jego uroda, piękno okolic, a także i trwająca od dziesiątków lat „moda na Kazimierz” przyciągają turystów i letników, ludzi często wybitnych i znanych. To wszystko nie tylko nobilituje mieszkańców, ale i kreuje w nich poczucie swoistej wyjątkowości. Mieszkańcom miasta, dobrze obznajomionym z historią i jej wydarzeniami i szanującym swoją pozycję – niełatwo wmówić byle co i niełatwo zaimponować. Znają i swoich i obcych od lat, a chociaż wiedzą dużo o ludziach – nie zawsze są skłonni dzielić się tą wiedzą z innymi. Często starym zwyczajem wolą dyskrecję, uważając, że nie o wszystkim należy głośno mówić. I dla nich więc, dobrze znających koleje losu poszczególnych osób i całych rodzin ciekawe mogło być sięgnięcie do wspomnień spisanych przez kogoś, kto całe lata zajmował wśród mieszkańców ważne miejsce – uczył polskiego w gimnazjum…

Wiedziałyśmy, że wspomnienia naszej ciotki, będącej przyrodnią siostrą Ojca będą wydane drukiem i wiedziałyśmy, że będzie to dla nas przykra lektura. Zawiadomiła nas o tym Ewa Kurek, która wraz ze swoim mężem, Sergiuszem Matjuninem, w wyniku przegranego procesu, została zobowiązana przez Sąd Apelacyjny w Lublinie do opublikowania przeprosin za pomówienia, obrażające dobre imię naszego Ojca w napisanej prze siebie książce. Przeprosiny te Ewa Kurek i Sergiusz Matjunin mieli obowiązek zamieścić

1 2 3 4 5 6 7 8
Zobacz zdjęcia





Copyright ©2003-2009 by pozycjonowanie, strony www, stron www, serwisy, portale, sklepy internetowe
polecamy: nałęczów | weekend | słowacja |
sopot festiwal, sylwester, ferie zimowe