kazimierz dolny
imieniny: Wiktora i Małgorzaty
Wtorek 17 października 2017
Brulion on-line NR1
Kazimierz Dolny w twórczości Jana Gotarda
Historia Polski w siedmiu odsłonach
Wspomnienie o Edmundzie Johnie
Szalom Asz "Domek nad Wisłą" - Fragment
Czy Kazimierz Dolny Leży nad Wisłą?
Nieznany list Stanisława Szukalskiego do Antoniego Michalaka
W 1933 roku na rynku w Kazimierzu
"Zamieszkać w Kazimierzu..."
Jan Łazorek 1938 - 2000
Kilka słów o Janie Łazorku - Jerzy Gnatowski
Wspomnienie o moim dziadku, ze wspomnień innych zebrane
Moja Rodzina
Nazywam się Kinart Natalia


Kazimierz Dolny -> Brulion kazimierski on-line -> Brulion on-line NR1 -> Historia Polski w siedmiu odsłonach

  Historia Polski w siedmiu odsłonach

ROBERT WÓJCIK

O malowanych w Kazimierzu obrazach eksponowanych na Światowej Wystawie w Nowym Jorku w 1939 r.

Na jednym z letnich plenerów w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą grono studentów malarstwa postanowiło swoją artystyczną przyjaźń potwierdzić przynależnością do wspólnego ugrupowania. W 1925 roku zawiązali Bractwo św. Łukasza, któremu patronował profesor, później rektor ASP w Warszawie Tadeusz Pruszkowski. Artyści byli związani z Kazimierzem, początkowo przez wakacyjne plenery, później niektórzy z nich zamieszkali tam na stałe. Pełne swoistego uroku miasteczko już od ponad dwóch stuleci fascynuje artystów, jednak dopiero Bractwo, z Pruszkowskim na czele, uczyniło go kolonią malarzy, które do dziś, jak magnes, przyciąga ludzi kultury. Atmosferę tamtych lat dobrze ujęła Maria Kuncewiczowa w książce „Dwa księżyce” (niedawno przeniesionej na ekran). Możemy w niej rozpoznać również wielu z naszych bohaterów.

Bractwo było w opozycji do awangardowych nurtów tamtych lat. Przejawiało się to również tym, że tworzący je artyści uważali, iż dobra sztuka winna bronić się sama, nie ma powodu tłumaczyć jej karkołomnymi systemami estetycznymi, licznymi manifestami programowymi itp. Statutowy dokument „Łukaszowców” zobowiązywał członków jedynie do dbałości o najwyższy poziom swoich prac. Ta deklaracja w lapidarnych słowach, została powtórzona w katalogu do ich pierwszej wystawy w warszawskiej „Zachęcie” z 1928 roku: „Grupa ta zawiązana jest węzłami koleżeństwa i długotrwałej wspólnej pracy. Jedynym jej celem jest: malować jak najlepiej oczywiście w granicach naszych możliwości.” Pod okiem swojego nauczyciela i mistrza Tadeusza Pruszkowskiego, poznali tajniki warsztatu; perfekcyjny rysunek, różne techniki malarskie, zasady kompozycji wielkich scen figuralnych... Tak ukształtowana osobowość młodych adeptów pędzla (a cała warszawska Szkoła Sztuk Pięknych przejawiała dążenie do realizmu i powiązania sztuki z życiem) rzutowała na ich późniejszą drogę artystyczną. Adwersarze tego ugrupowania często stawiali kwestię szkolnego charakteru ich prac. Dopatrywano się (nie bez racji) inspiracji malarstwem szesnasto i siedemnastowiecznych mistrzów holenderskich. Czerpali również ze sztuki Caravaggia, czasami z szesnastowiecznych mistrzów francuskich i niemieckich. Znamienne, że te same argumenty (jednak postrzegane z innej perspektywy) podnosili zwolennicy „Łukaszowców”. Już ich pierwsza wystawa była dużym wydarzeniem, bodaj największą sensacją w polskim życiu artystycznym okresu dwudziestolecia międzywojennego. Do grona wiernych zwolenników grupy zaliczał się Antoni Słonimski, który z zachwytem pisał

o rzetelności ich prac, szlachetności i powadze w traktowaniu zagadnień. To właśnie „Łukaszowcy” odnosili największe sukcesy. Zarówno w kraju jak i poza granicami: „można powiedzieć, że to, co Polacy pokazują, przewyższa wszystkie dotychczasowe wystawy”- to recenzja genewskiej wystawy Bractwa św. Łukasza i Szkoły Warszawskiej z 1931 roku (była zorganizowana bezpośrednio po źle przyjętej w tym mieście wystawie Kapistów). Równie entuzjastyczne noty zbierało Bractwo z prestiżowych wystaw w Wenecji, Amsterdamie, Pittsburghu... znamienna jest recenzja z polonijnej prasy amerykańskiej, ze zbiorowej wystawy malarstwa polskiego w Nowym Jorku w 1938 roku. Zdeklarowana orędowniczka Kapistów tłumacząc brak zainteresowania ich sztuką, w taki sposób komentuje niekwestionowany sukces „Łukaszowców”: „Amerykanie zbliżając się do sztuki zagranicznej szukają w niej na ogół tego, co zwykliśmy określać jako pierwiastek narodowy, co sztukę tę wyodrębnia spośród innych”.

1 2 3 4 5
Zobacz zdjęcia
Bolesław Chrobry witający Ottona III pielgrzymującegodo grobu Św. Wojciechaw Gnieźnie w 1000 r.

Szkic Jeremiego Kubickiego

Chrzest Litwy – 1386 rok

Szkic Antoniego Michalaka

Nadanie przywileju zwanego Jedlińskim – 1430 rok

Szkic Antoniego Michalaka

Unia Lubelska – 1569 rok.

Szkic Antoniego Michalaka

Konfederacja Warszawska (Uchwała o wzajemnej tolerancji wyznań religijnych) – 1573 rok.

Szkic Antoniego Michalaka

Odsiecz Wiedeńska - 1683 r.

Szkic Antoniego Michalaka

Konstytucja 3 Maja 1791 r.




Copyright ©2003-2009 by pozycjonowanie, strony www, stron www, serwisy, portale, sklepy internetowe
polecamy: nałęczów | weekend | słowacja |
sopot festiwal, sylwester, ferie zimowe