kazimierz dolny
imieniny: Joanny i Zuzanny
Środa 24 maja 2017
Brulion on-line NR1
Kazimierz Dolny w twórczości Jana Gotarda
Historia Polski w siedmiu odsłonach
Wspomnienie o Edmundzie Johnie
Szalom Asz "Domek nad Wisłą" - Fragment
Czy Kazimierz Dolny Leży nad Wisłą?
Nieznany list Stanisława Szukalskiego do Antoniego Michalaka
W 1933 roku na rynku w Kazimierzu
"Zamieszkać w Kazimierzu..."
Jan Łazorek 1938 - 2000
Kilka słów o Janie Łazorku - Jerzy Gnatowski
Wspomnienie o moim dziadku, ze wspomnień innych zebrane
Moja Rodzina
Nazywam się Kinart Natalia


Kazimierz Dolny -> Brulion kazimierski on-line -> Brulion on-line NR1 -> Wspomnienie o moim dziadku, ze wspomnień innych zebrane

  Wspomnienie o moim dziadku, ze wspomnień innych zebrane
PIOTR RUCIŃSKI

Dziadek mój Kazimierz Ruciński urodził się 8 IV 1866 roku w miejscowości Usielsk nad Angarą, gdyż ojciec jego Karol zesłany został po powstaniu styczniowym za współpracę z Rządem Narodowym. Skazany został na osiem lat katorgi, a następnie osiedlenie na Syberii łącznie dwadzieścia lat zsyłki.

Razem ze skazańcem dobrowolnie pojechała jego świeżo poślubiona żona Julia mająca wówczas siedemnaście lat. Na Syberii urodziło się siedmioro ich dzieci w tym Kazimierz.

Ziemię swoich ojców zobaczył mając osiemnaście lat. Kiedy przybyli na Ziemię Kielecką, o której tok w swoich pamiętnikach napisał Kazimierz Ruciński: „(...) a gdy wracając z Syberyi, przejechaliśmy blisko 10000 wiorst dopiero Miechowskie strony wydały mi się jakby rodzinne prawdziwie polskie reszta poza tem Syberya...”.

Z zawodu Kazimierz Ruciński był garbarzem. Wiadomo mi z zachowanej do dziś pocztówki z 1901, że w tym czasie pracował w garbarni w Warszawie przy ulicy Okopowej numer 43-47.

W Warszawie 22 VII 1894 roku w Kościele Świętego Krzyża odbył się ślub Kazimierza Rucińskiego z Heleną
z Borowiczów (córką Mateusza i Franciszki urodzoną 21 VI 1869 w Motkowicach).

Z Warszawy rodzina Rucińskich zmuszona była uciekać na rodzinną Kielecczyznę w skutek prześladowań carskiej policji związanych z wolnościową działalnością Kazimierza.

Tam też pod Szczekocinami w listopadzie 1907 roku przyszedł na świat Konrad Ruciński mój ojciec. Z jego opowiadań wiem, że w Kazimierzu Dolnym zjawili się gdy miał jeden rok.

Z innego źródła (z książki M. Pietrzaka o Spółdzielni „Zgoda”) wynika, że w sierpniu 1907 roku odbyło się zebranie założycielskie tej spółdzielni. Wśród założycieli był Kazimierz Ruciński (oraz drugi mój dziadek Wincenty Górecki).

W Kazimierzu mój dziadek podjął działalność zawodową, był właścicielem garbarni.

W czasie I Wojny Światowej prowadził garbarnię Feuersteinów w spichlerzu Pod Wianuszkami (istnieją na to dowody w postaci pozwolenia władz austriackich i porozumienia z Maurycym Feuersteinem).

Poza działalnością zawodową Kazimierz Ruciński prowadził intensywną działalność społeczną. Jak już wspomniałem był współzałożycielem Spółdzielni „Zgoda” a ponadto członkiem Towarzystwa Opieki Nad Zabytkami Przeszłości.
Pasją dziadka był teatr amatorski.

M. Pietrzak pisze we wspomnianej książce: „Duże zasługi dla kółka teatralnego położył przybyły do Kazimierza w 1909 roku dr Jan Pawłowski i jego małżonka Maria (z domu Czaplińska). W domu doktorstwa zaczęła zbierać się młodzież i miejscowi działacze społeczni jak: Kazimierz Ruciński, Tadeusz Kulesza, Mieczysław Pieterzak i inni.” „Wspólnymi siłami wyremontowano salę w starym spichlerzu mieszczącym się nad Wisłą przy ulicy Puławskiej, w którym poprzednio był tartak.” Chodzi prawdopodobnie o duży czworoboczny spichlerz z dziedzińcem wewnątrz. Z opowiadań ojca wiem, że odbywały się tam przedstawienia, na które przybywało wielu widzów w tym okoliczne ziemiaństwo.
1 2
Zobacz zdjęcia
Pięcioletni Kazio Ruciński. Rysunek ołówkiem zrobiony na Syberii

Kazimierz Ruciński kilkadziesiąt lat później

Dowód społecznego zaangażowania K. Rucińskiego.

fot. 4




Copyright ©2003-2009 by pozycjonowanie, strony www, stron www, serwisy, portale, sklepy internetowe
polecamy: nałęczów | weekend | słowacja |
sopot festiwal, sylwester, ferie zimowe