kazimierz dolny
imieniny: Teodora i Emanuela
Niedziela 26 marca 2017
Brulion on-line NR2
Wspomnień o Janie Gotardzie ciąg dalszy
Jak Kształtował się Kazimierski pejzaż
Kazimierz Marii Kuncewiczowej
Wszyscy tu byli znajomi
Na cmetarzu cmentarza w Kazimierzu Dolnym
Nieco informacji o żydach, bożnicach i cmentarzach żydowskich Kazimierza Dolnego (cz.1)
Synagoga w Kazimierzu n/Wisłą - losy religii i narodów
Przyjaciel o malarstwie Andrzeja Kołodziejka
Stanisław Jan Łazorek i jego Kazimierz
Nasz Dom
A przecież żal... - Tadeusz Augustynek
Lapidarium mojej pamięci - Julia Rusiecka
Prawie sto lat tułaczki
Psy w Kazimierzu były zawsze...


Kazimierz Dolny -> Brulion kazimierski on-line -> Brulion on-line NR2 -> Kazimierz Marii Kuncewiczowej

  Kazimierz Marii Kuncewiczowej
ALINA KOCHAŃCZYK

Do zjawisk coraz rzadszych w naszych czasach należą przypadki najściślejszego związania się twórcy z jakimś jednym miejscem na ziemi. Nie sprzyja temu ani historia, ani przemiany cywilizacyjne. Wędrowanie dla współczesnych ludzi stało się czymś naturalnym, podejmują je nie tylko pod presją, ale także dokonując wolnego wyboru. Przemieszczanie się, odkrywanie świata przynosi wiele ewidentnych korzyści, ale zarazem zubaża osobowość człowieka o pewne istotne wartości. Potrzeba zapuszczenia korzeni jest u człowieka instynktowna, podobnie jak potrzeba posiadania domu. Za jej niezaspokojenie płaci się poczuciem wyobcowania, czasem nawet bardzo boleśnie przeżywanym dramatem psychicznym.

Dla Marii Kuncewiczowej problem domu miał wyjątkowo ważne znaczenie. Przyszła na świat w rodzinie wygnańców, w której od pokoleń nie było prawdziwego domu. Los oszczędził jej dramatu, jaki przeżywała jej matka — „cudzoziemka” zarówno w Rosji, jak i w Polsce. Ona wychowywała się już w Polsce, rodzina wszakże nadal wędrowała. Przyszła pisarka chodziła do szkół w Warszawie, Włocławku, Płocku, Krakowie ciągle nie mając możliwości odnalezienia swojej „małej ojczyzny”, rozbudzenia swego poczucia patriotyzmu. W 60 lat później w pewnym wywiadzie udzielonym po powrocie do kraju z emigracyjnej tułaczki powiedziała: Gdy się myśli o miłości do Polski, to myśli się przede wszystkim o tym miejscu, gdzie się człowiek urodził, gdzie chodził do szkoły, gdzie najbardziej wsiąkł, gdzie się ma najwięcej znajomych drzew i ludzi.1

Musiało w życiu M. Kuncewiczowej minąć wiele lat, zanim wreszcie zżyła się z pewnym miejscem, zanim poznała tutejsze drzewa i ludzi, zanim mąż, Jerzy, wybudował solidny i piękny dom, o jakim potomkini rodu uchodźców nie mogła nawet marzyć, nie wiedząc czym w istocie jest gniazdo rodzinne. Kazimierz nad Wisłą miejscem osiedlenia został dość przypadkowo. Z tym jednak przypadkowo znalezionym miejscem Kuncewiczowie zżyli się serdecznie. Opuścili je nie z własnej winy na długich lat 20, wrócili — kiedy tylko stało się to możliwe. Tu dane im było przeżyć jeszcze długie lata starości, tu pod kazimierskim dębem spoczęli na wieczność.

Kazimierz bardzo wiele zawdzięcza artystom. To oni odkryli kiedyś jego niepowtarzalną urodę i od dziesiątków lat pokazują ją na najrozmaitsze sposoby. Utrwalony już głęboko w powszechnej świadomości mit Kazimierza wykreowali właśnie ludzie sztuki. Najżywotniejszym jego źródłem jest twórczość Marii Kuncewiczowej, w szczególności zaś — zbiór opowiadań wydany w r. 1933 pt. Dwa księżyce. Pomimo lat, które minęły od ukazania się tomu, opowiadania te nie poddają się działaniu czasu, są nadal znane i czytane, ciągle mają wpływ na kształtowanie wyobrażeń o Kazimierzu jako wielce osobliwym mieście artystów. Niewielka będzie przesada w stwierdzeniu, że Kazimierz w najbardziej oczywisty sposób kojarzy się przede wszystkim z nazwiskiem Marii Kuncewiczowej.2

Pierwsze spotkanie pisarki z Kazimierzem miało miejsce w 1927 roku. Miasteczko już wówczas dobrze spenetrowane było przez studentów warszawskiej Szkoły Sztuk Pięknych, którzy pod wodzą prof. Tadeusza Pruszkowskiego — legendarnego Prusza — co roku odbywali tu letnie plenery. Kuncewiczową doszły już wieści o niezwykłości tego miejsca, kazimierski rynek znała ze starych sztychów, sądziła że wie czego się spodziewać.
1 2 3 4 5 6 7 8
Zobacz zdjęcia
Fot. 1

Fot. 2

Fot. 3

Fot. 4




Copyright ©2003-2009 by pozycjonowanie, strony www, stron www, serwisy, portale, sklepy internetowe
polecamy: nałęczów | weekend | słowacja |
sopot festiwal, sylwester, ferie zimowe