kazimierz dolny
imieniny: Joanny i Zuzanny
Środa 24 maja 2017
Brulion on-line NR3
Malarska treść egzystencji
Góra wapienna (czyli Albrychtówka, vel Albrechtówka)
Fotografie Stanisława Terleckiego
"Wybudował dom wysoko"
Uczniowie cieśli nad grodarzem - czyli o architekturze w Kazimierzu
Malowane Canonem
Aleksander Błoński - Mój alfabet Kazimierza
Znalazłem się w miejscu niezwykłym
Jest takie miejsce w Kazimierzu
Dni wody i słońca
Na dawnej fotografii
Co Kopernik, rybak i wzorowy żołnierz mają wspólnego...z Kazimierzem Dolnym
Nieco informacji o żydach, bożnicach i cmentarzach żydowskich Kazimierza Dolnego (cz.2)
"Robiłem dobre zdjęcia" - Jerzy Szwartz (1911-2001)
Moja babcia Izabella Lenkiewiczowa
Dlaczego Kazimierz...?
Zapuszczanie korzeni


Kazimierz Dolny -> Brulion kazimierski on-line -> Brulion on-line NR3 -> Aleksander Błoński - Mój alfabet Kazimierza

  Aleksander Błoński - Mój alfabet Kazimierza
A — APARAT fotograficzny. Żeby zrobić zdjęcie, trzeba go mieć. Do tego dobrze jeszcze wyjść z domu albo wyjechać. Często mówię to moim studentom, ale zawsze znajdą się niechętni takim pomysłom.

B BRAMA. Galeria Ryszarda Zdonka. Tutaj miałem jedyną wystawę w Kazimierzu. Więc nie mogę powiedzieć, że jestem Bramantem. Może amantem Bramy. Z pomocą syna rozwieszałem zdjęcia. Później zostałem sam, zrobiła się noc, Rynek opustoszał. Słuchałem kasety Paris, Paris, McLarena i patrzyłem na swoje zdjęcia. Miałem ich szczerze dosyć.

C
CYGARA. Kazimierz wzmaga we mnie chęć palenia. Zaraz po śniadaniu cygaro lub przynajmniej cygaretka. Być może powietrze jest tu za dobre.

D DROGA do Podgórza. Właściwie ścieżka prowadząca z Męćmierza. W ciągu lata muszę ją kilkakrotnie pokonać piechotą, udowadniając tym sobie, że jeszcze żyję. Im większy upał, tym lepiej, Są miejsca, z których widać drogę dużo do przodu, są zapadnięcia gubiące perspektywę. Chciałbym, żeby to była moja ostatnia droga.

EELEGANCJA. Widuję w Kazimierzu znanych aktorów. Na ekranie lub w teatrze radzą sobie nieźle. Tutaj — zapocony, zielonkawy na twarzy chłopina, albo inny — w podkoszulku i łapciach. Myślę, że aktor jest cały czas w pracy.

FFILM. Lato Filmowe. Uczucia mieszane. Najazd młodzieży i dużo hałasu. Ale zawsze coś obejrzę. Poza tym dziennikarki z Radia Lublin proszą mnie co roku o rozmowę, co schlebia mojej próżności.

GGRODARZ. Bywa, że miejscowi koneserzy piwa i wina śpią na wąskim obmurowaniu. We śnie obracają się na drugi bok, a nie zdarzyło się, żeby który zleciał do wody. [niestety spadają i to często — red.]

HHERBACIARNIA Anny Lubickiej na ulicy Krakowskiej. Nie wszystko musi być przy Rynku. Inny świat. Bibeloty, drobiazgi, lampiony. Każdy stolik w ogródku ma nieco inny charakter i wielbicieli czyhających, by zwolniło się miejsce. Pani Anna w imieniny zaprasza mnie na tort. Siadamy w ogrodzie pod drzewem.

I I CO ROBIĆ z tak przyjemnie rozpoczętym wieczorem…?

J JANOWIEC. Tadeusz Pałka, reżyser filmowy i smakosz odkrył przede mną restaurację Serokomla. Omlet z czarnymi jagodami. Na uliczce obok kościelnego muru stoi dom z opustoszałym piętrem. Mógłbym tu spędzić resztę życia.

K
KSIĄŻKI. Zawsze miałem w Kazimierzu dobrą powieść do czytania. Zabieram z domu za dużo książek, w obawie że zostanę bez lektury.

LLISZEWSCY. Beata, Artur, Konstancja, Fasolka, Dwa Koty — moi przyjaciele. Beata oprócz innych talentów potrafi położyć glazurę. Artur przenosi i restauruje stare drewniane chaty. Konstancja jest wrażliwa i uważna. Fasolka pozwala się obwąchać naszemu psu. Koty chodzą swoimi drogami.

ŁŁAWKA. Uporczywa dążność położenia się na ławce w słońcu, pod murem SARP-u.

M MUZYKA. Od lat ten sam saksofonista pod studnią. Albo dwóch facetów grających na akordeonie i gitarze utwory Astora Piazzolli. To dzięki nim poznałem późnej więcej kompozycji Piazzolli. Leszek Możdżer grający Chopina. Pianista natchniony, skromny i pracowity, ale jego interpretacja nie spodobała się muzycznym purystom.

NNOC. Noc jest złym doradcą. Tak mówią. Doczekać rana.

OOKULARY. Muszę już używać ich do czytania. Codziennie rano śniadanie i gazeta. Widziałem na Rynku młodego człowieka, który miał okulary słoneczne, wiszące na szerokiej taśmie z napisem Vuarnet, Myślę że tylko ja wiedziałem, kto to Vuarnet i jak wygląda. Fotografowała go Alice Springs, żona Helmuta Newtona.

PPSY. Radzą sobie jak potrafią. Dostojny Klocek (inaczej Kwadrat), nigdy nie spotkałem go w jakiejś utarczce. Dokarmiam te, które tego chcą, drapię za uchem. Tyle w nas z człowieka, ile zrobimy dla zwierząt.

R ROZMOWY. Nieuniknione w kawiarnianych ogródkach. Ale trzeba uważać. Nie dać się wciągnąć w dyskusje z nudziarzami. Czuję wtedy, jak ktoś kradnie mi życie.

SSARP. Dom Pracy Twórczej Architekta. Mieszkaliśmy tu wielokrotnie. Wszystko zależy od kompletu gości. Nocą wypełniony Dom dryfuje po uśpionym Rynku. Na zewnątrz tylko oświetlone okna. Ale w pokojach ktoś czyta, ktoś cierpi na bezsenność, gdzieś się kochają, psu coś się śni. Doczekać do śniadania.

TTADEUSZ Pałka. Często pijemy kawę z jego termosu, siedząc na ławce z cieszącym nas widokiem. W dni targowe Tadeusz wybiera z koszy przekupek szczególnie ładne warzywa, zioła albo twaróg. Światowiec, zachowuje się jak na targu przy Rue Mouffetard. Ale bo też w swoim domu potrafi przyrządzić coś niezwykle pysznego. Czekając na danie popijam zawsze jakiś wyrafinowany alkohol, do posiłku — stosowne wino. Widok Tadeusza rano, na rowerze i w kapeluszu z pstrokatym piórkiem, to dowód że świat przetrwał noc, i jest jeszcze nadzieja.

UURZĄDZIĆ się. Wyjąć z torby książki, radio, okulary. Zawiesić na krawędzi łóżka przywiezioną lampkę.

W
WYJEŻDŻAĆ. Partir, c’est mourir un peu. Film Leloucha „Partir – Revenir”.
Oby …


Copyright ©2003-2009 by pozycjonowanie, strony www, stron www, serwisy, portale, sklepy internetowe
polecamy: nałęczów | weekend | słowacja |
sopot festiwal, sylwester, ferie zimowe